Zakaz kontaktów z dzieckiem – historia Kuby

Listopad 17, 2017 4:56 pm Published by

Na pewno pamiętacie historię Pawła, którego rodzice porzucili w dzieciństwie i nagle po parunastu latach zaczęli się nim interesować, ze względu na otrzymywane przez niego stypendium. Tamten wpis dotyczył pozbawienia władzy rodzicielskiej, dziś natomiast zajmiemy się zakazem kontaktów z dzieckiem. Po raz kolejny warto przypomnieć Państwu, że pozbawienie władzy rodzicielskiej nie powoduje, iż sąd automatycznie orzeknie zakaz kontaktów z dzieckiem. Do utraty prawa kontaktów z dzieckiem niezbędne jest dodatkowe wykazanie, że kontakty te zagrażają jego dobru.

Poniżej przytoczymy Państwu art. 113 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania.

Często klienci pytają nas, kiedy stosowane jest takie rozwiązanie? W odpowiedzi na to pytanie należy podkreślić, iż wówczas gdy wymaga tego dobro dziecka. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zakaz kontaktów może być orzeczony wobec jednego lub obojga rodziców, którzy zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej. Warto w tym miejscu podkreślić, że musi to być poważne zagrożenie dobra dziecka. Zakaz kontaktów ma miejsce, kiedy zagrożone jest życie dziecka, jego prawidłowy rozwój oraz bezpieczeństwo. Zdarza się, że Sąd orzeka o zakazie kontaktów również wówczas, kiedy mają one demoralizujący wpływ na dziecko. Często padają pytania co oznacza demoralizujący wpływ, dlatego posłużymy się tu przykładem, który doskonale zobrazuje Państwu problem.

Ojciec Kuby jest uzależniony od narkotyków. Oczywiście jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, chłopiec mieszka od 10 lat tylko ze swoją mamą. Ojciec przez te wszystkie lata miał sporadyczny kontakt z synem, nigdy się nim nie interesował i nie łożył na jego utrzymanie. Po ukończeniu 13 roku życia postanowił, że Kuba zajmie się handlem narkotykami i w tym celu zaczął coraz częściej odwiedzać chłopca. Pewnego dnia dostarczył mu niezbędnych środków i rozkazał sprzedawać narkotyki rówieśnikom w szkole. Chłopiec bardzo się zmienił pod wpływem ojca, stał się wulgarny, agresywny i sprawiał duże problemy wychowawcze. Coraz bardziej czuł się przez ojca zastraszany. Pod presją ojca próbował sprzedawać narkotyki.

Co możne zrobić mama Kuby? W tej sytuacji tytułowe „jedyne wyjście”. Najlepszym rozwiązaniem jest złożenie do sądu wniosku o zakaz kontaktów. Wniosek taki należy złożyć do sądu rejonowego właściwego dla zamieszkania dziecka. Co bardzo ważne, sąd może również orzec o zakazie kontaktów z urzędu, przy czym warto dodać, że wniosek taki jest zwolniony od opłat.

Podsumowując należy podkreślić, iż zakaz kontaktów to nie jest to tylko zakaz osobistej styczności, ale także zakaz kontaktu listownego, za pomocą Internetu czy telefonu komórkowego.

Categorised in:

This post was written by Tomasz Plichta

Wróć do bloga