Mamo! Tato! Za chwilę lato!!!

Listopad 19, 2017 3:05 pm Published by

Praca w Kancelarii specjalizującej się w prawie rodzinnym, niesie za sobą możliwość mierzenia się na co dzień z różnego rodzaju problemami naszych Klientów m.in. w sferze władzy rodzicielskiej.

Zbliża się okres wakacyjny, stąd też o tej porze roku zdarzają się najczęściej przypadki takie jak Pani Marceliny. Klientka pojawiła się w Kancelarii z naglącym problemem i pytaniem, tyczącym się możliwością wyjazdu wakacyjnego z dzieckiem. Będąc po rozwodzie, chciała wraz z córką i nowym partnerem, wyjechać na dwutygodniowe wakacje do Włoch.

Cały wyjazd zarezerwowała i opłaciła w biurze podroży, ale nie wzięła pod uwagę jednego problemu – a mianowicie, przed decyzją o wyjeździe nie poinformowała o swoich planach byłego męża, jak również nie uzyskała jego zgody, co do możliwości wyjazdu córki za granicę. Sądziła, że ojciec nie będzie z tego powodu robił problemów, co niestety okazało się błędem. Były mąż Pani Marceliny na wieść o jej planach, stanowczo wyraził dezaprobatę i sprzeciw by mogła zabrać ze sobą córkę. Nie przekonały go żadne argumenty. Zagroził, że jeżeli wyjedzie wraz z dzieckiem, mimo braku jego zgody, wówczas będzie mieć problemy. Pani Marcelina sądziła, że mając pełnie władzy rodzicielskiej, a ojciec będąc w tej władzy ograniczony do prawa współdecydowania o najistotniejszych sprawach dziecka, to może swobodnie podejmować decyzję tyczącą się miejsca spędzania przez dziecko wakacji w okresie jej przypadającym.Po przedstawieniu przez nią tego problemu, uzyskała informację, że jej przekonanie było błędne, a były mąż może rzeczywiście przysporzyć jej, jak i dziecku z tego powodu problemów.

Z istoty władzy rodzicielskiej wynika zasada jej wspólnego, dwuosobowego wykonywania przez oboje rodziców. Wskazuje na to art. 97 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, że w sprawach istotnych dla dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy. Do istotnych spraw dziecka, co, do których w braku porozumienie między rodzicami, rozstrzyga sąd rodzinny zalicza się: m.in. zmianę pobytu małoletniego czy też jego wyjazd za granicę (H. Hak „Władza rodzicielska” Toruń 1995, s. 59).

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 października 1963 r. (sygn. akt III CO 23/63), na wyjazd za granicę małoletniego wraz z jednym z rodziców, któremu w wyroku orzekającym rozwód powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, potrzebne jest oświadczenie o zgodzie drugiego z rodziców, który nie został pozbawiony władzy rodzicielskiej, a w razie niemożności uzyskania takiego oświadczenia – zezwolenie władzy opiekuńczej. Orzeczenie to jasno i wyraźnie wskazuje na konieczność uzyskania zgody byłego męża Pani Marceliny, na zagraniczne wakacje dziecka. Brak tej zgody nie powoduje automatycznie braku możliwości wyjazdu dziecka, ale implikuje konieczność wystąpienia o nią na drogę postępowania sądowego. W takiej sytuacji koniecznym jest złożenie wniosek do sądu rodzinnego o wydanie zgody na wyjazd dziecka za granicę – gdzie orzeczenie sądu, w przypadku uwzględnienia wniosku będzie zastępowało zgodę sprzeciwiającego się ojca. Po złożeniu wniosku do sądu, jest wyznaczana rozprawa, na której sąd przesłuchując oboje z rodziców, oraz przeprowadzając ewentualnie jeszcze dodatkowe postępowanie dowodowe, finalnie wydaje postanowienie obejmującego swą treścią zgodę, lub jej brak na wyjazd dziecka. Pani Marcelina ma zaplanowany wyjazd dopiero na koniec sierpnia, więc składając obecnie wniosek, jest szansa, że postępowanie zakończy się prawomocnie przed planowanym terminem wyjazdu. Niemniej jednak będące w takiej sytuacji jak nasza Klientka, warto z większym wyprzedzeniem zapytać ojca dziecka o zdanie, aby w sytuacji braku jego zgody zdążyć przed wakacjami z zakończeniem postępowania sądowego.

Co do zasady wyrażenie przez ojca zgody może, zatem nastąpić w dowolnej formie. Jednak, że ze względów dowodowych w ewentualnym postępowaniu o powrót dziecka opartym na Konwencji haskiej wskazane jest uzyskanie i posiadanie zgody w formie pisemnej.

Pani Marcelina nie miała wiedzy, że wyjazd córki za granicę jest istotną sprawą tyczącą się dziecka i dlatego wymaga zgody ojca, nawet w sytuacji, kiedy ma on ograniczoną władzę rodzicielską wobec wspólnego dziecka. Zakaz decydowania o wyjeździe i pobycie dziecka za granicą przez jedno z rodziców bez wiedzy drugiego wynika nie tylko z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, ale również z konwencji z 25 października 1980 r. dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzonej w Hadze. Jeśli dziecko opuściło kraj bez zgody ojca, ten ma prawo– na podstawie w/w konwencji haskiej – wystąpić do sądu lub organu administracji państwa, do którego dziecko zostało wywiezione o jego sprowadzenie do kraju ojczystego. Konwencja ma zastosowanie do dzieci, które nie ukończyły 16 lat.

Categorised in:

This post was written by Tomasz Plichta

Wróć do bloga